2015-11-05

Over the Eastern Border. Lviv


As for a trip that had been desired for such a long time it wasn't as well planned. The idea to ask N. to go to Lviv with me was spontaneous and her agreement made me really happy as I lost hope I would find anyone sharing my interest in going to Ukraine. I have to say that indeed I had some fears myself though they were completely irrational. And I can now eagerly recommend taking such a trip to anyone.

2015-07-13

Wroclaw


finding zen in Japanese Garden in Wrocław
The rising sun made me both happy and nervous. On one hand I was finally going to Wrocław that I had planned to visit for a long time, on the other hand, I had someting specific to do there. In fact I sometimes think that I need a specific think to deal with to force myself out. And as far as at the station in Gdynia there was more happiness, when I passed Poznań I realised I have a proper stomachache. Wschodzące słońce wypełniało mnie mieszaniną radości i zdenerwowania. Z jednej strony jechałam w końcu do tego Wrocławia, do którego miałam jechać już dawno, z drugiej jechałam tam w konkretnym celu. Właściwie to czasem mam wrażenie, że potrzebuję takiego konkretnego celu, żeby udało mi się samą siebie wypchnąć z domu. I o ile radość była w przewadze jeszcze na dworcu w Gdyni, o tyle na wysokości Poznania zdążył mnie porządnie rozboleć brzuch.

2015-06-15

Squirrels, Peacocks, Royal Park


Warsaw is constantly criticized for ugliness, speedy pace of life, Varsovians, prices, or its general grayness. However, it is hard to deny Warsaw is interesting. I have already written a post about the beautiful side of the Polish capital.
Lately, I visited Warsaw for a short time again and once again went to my favourite place - Royal Łazienki Park. In my opinion it is one of the most beautiful parks I had a chance to visit. The only drawback is the amount of people, though I think that in this case it was the time of year and the day of the week that were responsible for the crowd.
Warszawa nieustannie obrywa za brzydotę, tempo życia, warszawiaków, ceny, za to, że szaro i buro. Z tym, że owszem, wiele z tych zarzutów jest prawdziwych, ale trudno Warszawie zarzucić nijakość. Pisałam już zresztą o tej ładnej stronie stolicy.
Ostatnio miałam okazję na chwilę zahaczyć o Warszawę i powownie udałam się do mojego ulubionego miejsca - Łazienek Królewskich. Według mnie jest to jeden z pięknieszych parków, które miałam okazję odwiedzić. Jedyny minus to ilość odwiedzających, chociaż myślę że w tym przypadku była to kwestia pory roku i dnia tygodnia.

2015-05-11

Hundred Bridges, Wroclaw in Photos


I have a problem. I have literally no idea what or how to write about Wrocław. Not because there is nothing to write about but because I feel so overwhelmed by the city. I didn't really plan a trip there the thing was that I wanted to take a language exam that isn't organised in Tricity. So I decided I would write it in the capital of Lower Silesia, the place I haven't seen yet and heard it's definitely worth to. Mam problem. Nie mam pojęcia co ani jak pisać o Wrocławiu. Nie dlatego, że nie ma o czym, ale dlatego, że czuje sie nieco oszołomiona tym miastem. Nie planowałam tam wycieczki, poprostu chciałam napisać egzamin językowy, który nie jest organizowany w Trójmieście. Zdecydowałam sie na stolicę Dolnego Śląska, bo to miejsce, w którym jeszcze mnie nie było, a słyszałam że warte zobaczenia.

2015-04-28

A Trip Down the Memory Lane. Dubrovnik


When I went to Croatia for the first time the only option was a winding, mostly jammed, one-lane road. And though we suffered in a heated car and feared, not even about air-conditioning that didn't work anyway, but about our car, the road enabled us to admire wonderful views: of the sea, villages and the country. I remember that we passed derelict houses with bullet holes and that I couldn't understand that a few years earlier there was a war. I was 12 and not much aware of our Polish, not to mention international politics. Jadąc do Chorwacji po raz pierwszy jedyną opcją była niezwykle kręta jednopasmowa magistrala, na większości odcinków zakorkowana. I chociaż z jednej strony namęczyliśmy się w nagrzanym aucie i baliśmy, już nawet nie że klimatyzacja padnie, bo ta i tak nie dawała rady, ale że padnie nasze auto w ogóle - to droga zapewniała niesamowite widoki: morza, wiosek, kraju. Pamiętam że mijaliśmy opuszczone domy podziurawione przez kule i jak bardzo nie mogłam pojąć, że jeszcze parę lat temu była tu wojna. Miałam 12 lat i niewiele orientacji w rodzimej, a co dopiero w międzynarodowej polityce.